Poza tym myślę, że skromne życie, jakie prowadzimy, a także brak perspektyw robią ze mnie złego człowieka. Kiedy po wyjściu ze sklepu zorientowałam się, że ekspedientka nie wzięła ode mnie pieniędzy za skórzany pasek, nie wróciłam i nie zapłaciłam. Pomyślałam, że dzięki temu kupię dzieciom coś do buta na mikołajki.
WTedy mam urlop i planuje kupić buty i iść na masaż. Chciałam wyjechać na kilka dni na wycieczkę, ale nie zdołam odłozyć kasy, a z jednej pensji nie dam rady. Nie mam jak odłozyć na
Pareto II oszustwo. 2011-06-10 12:41 piątek ~Mateusz I. Jestem nieszczęśliwym posiadaczem funduszu PARETO II który zachwalał pracownik Open Finance (doradcą go nie mogę nazwać), miałem lokować pieniądze na późniejsze życie. Chciałem w jakiś sposób zabezpieczyć się na przyszłość, miało być pięknie, patrząc na słupki
Nikt nie wpłaci dużej sumy z góry, ani nie będzie czekał tyle dni na potwierdzenie. Przekaz/czek Przekaz musi być w SEK, nie może być nawet w Euro! :-O Czek musi być wystawiony na szwedzki bank! I tu, i tu ograniczenia mogą się okazać nie do przeskoczenia. Pierwszy raz nie jestem zadowolony ze Skandiabanken.
2 minuty temu. nie, nie jestem bezrobotną, która leży do góry brzuchem i czeka na jałmużnę pracuję, na pełen etat. płaca - 1700 na rękę. i wszystko byłoby super, gdyby te
Jeszcze w listopadzie było mnie stać na zapłacenie alimentów, ale w grudniu, przelałem matce już tylko 300zł, zostawiając sobie 100zł na życie (nie wiem ja za to przeżyć). Zaraz po utracie pracy wyjechałem do Irlandii, bo nie było na co czekać, mam 2000 zł innych kredytów, rat.
Dyskusje na temat: ARKA NIE WYPŁACA PIENIĘDZY !!! POMOCY. MAMY 08.01.2009 ROK !!! a ja w dalszym ciągu nie mam pieniędzy od ARKI za fundusze, informowałem już dyrekcje banku, dzwoniłem
Zostałam bez pracy, nie mam rodziny, przyjaciół, znajomych. Najprawdopodobniej zostane bez środków do życia. Czy w Polsce młoda, bezdzietna kobieta może liczyć na pomoc w znalezieniu
Ja razem z mężem mamy dokładnie 5500, mamy jedno dziecko, drugie w drodze, kredyt na mieszkanie a do pracy jeździny samochodem ,po zrobieniu opłat przeliczam ile mniej więcej będę potrzebowała pieniędzy do końca miesiąca, i zawsze jestem w stanie odłożyć około 500 - 1000 zł, żyjemy normalnie raczej nie odmawiamy sobie drobnych
Nie czytaj bzdur, bo Twój mózg nie będzie miał miejsca na mądre rzeczy.Kiedyś od informacji zależało ludzkie życie, bo na przykład 5 tys. lat temu wędrowny kupiec, chodząc z osady do
3mJ0oUM. Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki / 2008-08-20 11:22 Wyświetlaj: Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki jabara / 2008-08-21 14:08 Ważne aby się płód rozwinął i dziecko się narodziło. Później może sobie umierać, albo szybko, albo wolno. Tak wygląda moralna strona wszelkiej postsolidarnościowej sceny politycznej. Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki Wapniak / / 2008-08-21 13:22 Ale ma pieniądze na głupią propagandę. Radio na Białoruś, pomoc dla Gruzji, wojsko w Iraku i Afganistanie i td. No i przede wszystkim, dla siebie! Jako Poseł i urzędnik w jednej osobie. Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki Eisia / / 2008-08-21 08:04 Co wy wszyscy krochmalicie jak rzeczywiście bardzo mocno zainfekowani rtęcią. Poszkodowani w klęskach żywiołowych dostaną gówno a nie pieniądze. Opieka państwa jest żadna. Kto wam naopowiadał tych bzdur? Zresztą tu nie chodzi o naród. RZĄD SIĘ SAM WYŻYWI, pamiętacie? No to zapamiętajcie na całe życie. Hołoto do roboty ! Płacić podatki! Ceny usług (fryzjer, kosmetyczka...), szmaty, buty... poszły w górę, żarcie też, przeloty i kur...-konferencje. A ile obecnie trzeba wydać na urządzenie gabinetu? Zima się zbliża. Trzeba zrobić co najmniej daszek nad podgrzewanym chodniczkiem prezydenta , wskazane wykonanie ścian niczym tunelik. Widzisz plebsie, i co? Opodatkujmy się , ot i po problemie. Może tak " Akcja Ziemskiej Pomocy" , bo "Świąteczną" już mamy ? kcja ziemskiej pomocy Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki Tak ciekawe, ile niemowlat ma poszczepienne uszkodzenie mozgu. Ustawa antyaborcyjna pieknie, ale co z leczeniem chorych dzieci, bo rzad zaoszczedzil "wdowi grosz"? To skandal, w kraju ktory pobiera tak ogromne pieniadze na podatki i ubespieczenia. Wiecie ile np "dziecko z MPD" dostje wsparcia?? 153 zl! O powaznej terapii w takiej sytuacji nie moze byc mowy. Pierwsza wizyta kosztuje 0k. 1000zl, 2 tyg. terapii to juz grube tysiace. Kraj ktory wszystko zabiera, a nie daje niczego i mowi o sobie ze jest katolicki. Wstyd. Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki aFe / / 2008-08-20 20:59 a myslalem ze mamy ludzi odpowiedzialnosci uczyc, czyli takze dbania o wlasne zdrowie. czemu panstwo ma sie troszczyc o obywateli a nie obywatele o panstwo? jestes przezorny to sie zaszczep jak wolisz ryzykowac mozesz za ta kase isc na pivo TWOJ WYBOR i TWOJA ODPOWIEDZIALNOSC ZA TWOJE CZYNY. nie okradac budzetu panstwa!! wszsytko sie do tego dokladamy!! Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki Czy szpital uprzedza, ze szczepionka jest niebespieczna? Pacjent nie wie niczego, dziecko dostaje szczepionke i masz kabaczka! Lezy jak bela do konca zycia. Od kiedy to pacjent ma decydowac? Ludzie pewnie by dali pieniadze, ale nie wiedza nie umieja odpowiedziec na pytanie - "kiedy to jest potrzebne". Sa rzeczy ktore musza byc zabespieczone a'priori. Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki totu / / 2008-08-20 23:14 mylisz sie baranie: to Ty potem zapłacisz ze swoich podatkow ciezkie pieniadze za leczenie powikłan i wszystkich dzieci ktore sie rozchorowały bo nie dostały odpowiedniej szczepionki. Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki Piecia / / 2008-08-20 17:31 a na odbudowę nieubezpiecznych domów po burzach rząd ma pieniądze, to może by te pieniądze przekazać na szczepionki. Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki totu / / 2008-08-20 23:10 na ironie Cimoszewicz jedyny sie rozsadnie zachowal i jak sie okazalo za to polecial. Teraz reszta nie chce podzielic jego losu i gra pod publiczke. Skutek? Po co sie ubezpieczac skoro w razie powodzi czy burz rzad zawsze da kase - tylko ostatni frajer tak zrobi Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki @@@ / / 2008-08-20 11:22 A ja myślałem ze autor napisze o rtęci którą zawierają wszystkie szczepionki i która jest powodem epidemi autyzmu. Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki pet / / 2008-08-20 23:12 skoro juz takie bzdury wypisujesz to tak pomysl: jedna szczepionka skojarzona bedzie miala mniej rteci niz kilka podawanych oddzielnie. Ale jak widac głupi nie umieja myslec logicznie Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki @@@ / / 2008-08-20 23:37 Widze ze tobie ta rtec juz mozg zredukowala. Jakie ma znaczenie czy rtec bedzie w jednej czy 2 szczepionkach. Kazda ilosc jest szkodliwa dla zdrowia, zwlaszcza dziecka. Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki totu / / 2008-08-20 23:09 chyba Tobie rzeczywiscie za duzo tej rteci podali Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki @@@ / / 2008-08-20 23:35 Tobie nie musieli bo od urodzenia mozgu ci brakowalo. Jesli jednak cokolwiek wypelnia u ciebie przestrzen miedzy uszami to przeczytaj ulotke dowolnej szczepionki i poszukaj czegos co sie nazwa TIOMERSAL, TIMEROSAL lub podobnie. Szczegoly znajdziesz tutaj (abys lepiej zrozumial zauwaz ze mercury po angielsku to rtec po polsku): Re: Rząd nie ma pieniędzy na bezpieczne szczepionki belfegor65 / / 2008-08-20 16:39 K**** polska nędza PODOBNE ARTYKUŁY Szczepienia w Polsce. Za darmo szczepić... Obowiązkowe szczepienia. "Nie kłujesz. Nie... WHO ujawnia, kiedy będą dostępne... Wirus Ebola zabił dotąd blisko 2,3 tys.... Boom na chwilówki. Czy szybkie pożyczki są... Najnowsze wpisy Polityka, aktualności Kraj Świat Polityka Gospodarka Galerie zdjęć Forum inwestycyjne Spółki giełdowe Forum finansowe Forum dla firm Forum prawne Forum pracy Forum emerytalne Forum ubezpieczeń Forum podatkowe Forum nieruchomości Forum motoryzacyjne W wolnym czasie Technologie
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-08-29 13:18:13 Pani_F Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-20 Posty: 24 Temat: Nie wiem/nie mam po co żyć...- Jak wygląda wasze życie...? Mam 25 lat. Studiuje dziennie 300 km od domu rodzinnego, teraz jestem jedną nogą na 5 roku. Od ok 6/7 lat choruje na depresje, leczę się na nią. I naprawdę nie wiem jak powinno wyglądać przeciętne życie człowieka...? Co w nim jest...? Bo ja widzę tylko samą pracę/studia i obowiązki uczelniane/związane z pracą plus obowiązki domowe typu gotowanie sprzatanie, pranie chyba żyję tylko po to, żeby znaleźć pracę, po to żeby zarobić na utrzymanie... i tylko tyle nic więcej w zyciu nie ma...I zastanawiam się jak to jest... bo ciągle dookoła słysze, że praca i obowiązki to wycienek życia i jakby dodatek do niego... Zastanawiam się jak wygląda wasz np tydzień? Jak wygląda wasze zycie? Ile czasu poświęcacie na pracę ile na obowiązki? Czy macie czas na coś jeszcze po za tym? Jeśli tak to co robicie...?Dodam tylko że jestem DDA z niewyleczonym chyba jeszcze do końca mutyzmem wybiórczym... Ciężko jest mi nawiązywać relacje z ludźmi... Chociaż zrobiłam duże postępy na studiach... prawdopodobnie... zaczynałam od tego że w gimnazjum nic jeszcze nie mówiłam prawie do nikogo w liceum troche z rówieśnikami... aktualnie na koncie mam prowadzenie warszatów w grupie z kilkoma koleżankami i jakieś marne krótkie wystąpienie na konferencji naukowej w sesji studenckiej... co prawda czytane z kartki czego nie planowałam i ledwo wybełkotane, ale postęp jest... 2 Odpowiedź przez konostal 2013-08-29 14:38:13 konostal Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-24 Posty: 111 Wiek: 23 Odp: Nie wiem/nie mam po co żyć...- Jak wygląda wasze życie...? Jak wygląda moje życie? Przeciętny tydzień?Chwilowo (ostatni tydzień, ten i na pewno następny) to głównie siedzenie przed komputerem. Jestem po małym wypadku, teraz miałam mały zabieg i nie mogę się nadwyrężać. Poświęcam więc ten czas głównie pracy, czytaniu i przesiadywaniu na forum Kiedy jestem w formie mój tydzień jest trochę ciekawszy. Od poniedziałku do piątku: wstaję rano, chwilę przytulam się z Ukochanym, robimy sobie śniadanko, potem prysznic i jeśli tego dnia mam zajęcia jadę na uczelnie. W tramwaju czytam książkę. Po powrocie jakąś godzinkę-dwie poświęcam się pracy. Potem gotujemy obiad i sporo rozmawiamy. Później trochę czasu sobie marnuję. Czasem umawiam się z kumpelą i idziemy robić zdjęcia (to nasza ogromna pasja). Wieczorem godzinkę biegam - wtedy głównie układam sobie coś w głowie. Po powrocie prysznic i 25 min dla siebie - maseczki, depilacja, pazurki i inne takie bzdury. Później jakaś kolacja, czasem jakiś film albo wspólne granie na gitarach lub konsoli. Jeśli nie mam zajęć na uczelni to podobnie z tym, że staram się pracować 6-8hW weekendy zawsze staramy się zrobić coś dla siebie - wyjeżdżamy gdzieś, chodzimy do kina, teatru, uprawiamy sporty, chodzimy na gokarty, latem jakieś pikniki, spotykamy się ze znajomymi itp. Znajdź sobie może jakąś pasję. Kiedyś czytałam, że wtedy ciężko się nudzić, a życie jest pełniejsze. I to w sumie prawda O trwałości uczuć nie decydują słowa. One są tylko obietnicą. 3 Odpowiedź przez amazing93 2013-09-05 21:58:12 amazing93 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-07 Posty: 22 Wiek: 20 Odp: Nie wiem/nie mam po co żyć...- Jak wygląda wasze życie...?Dokładnie, trzeba znaleźć jakąś pasję i radość w życiu. Przez pewien czas też chorowałam na depresję, jednak terapia sporo mi pomogła. Nie mówię, że zawsze jest kolorowo, ale jestem zdania, że skoro żyję, to chcę żyć jak najszczęśliwiej i wykorzystywać ile się da Ty też tak potrafisz, trzeba tylko trochę pracy nad sobą! 4 Odpowiedź przez Nemezys 2013-09-05 23:44:37 Nemezys Redaktor Działu Podróże Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 4,806 Wiek: 28 Odp: Nie wiem/nie mam po co żyć...- Jak wygląda wasze życie...? Praca ma być dodatkiem w życiu. Gdzie mieszkasz? Kończysz prawie studia, a przecież nie od dziś wiadomo, że studia są najpiękniejszym czasem w życiu! To jest jeszcze taki etap, gdzie nie musisz się ustatkowywać, znajdować stałej pracy, nie musisz jeszcze niczego, czego nie chcesz. Nie wiem jak to określić, żeby cię nie załamać, ale dopiero po studiach zacznie się większa monotonia. Trzeba sobie urozmaicać życie, praca pracą, studia studiami, ale gdzie miejsce w twoim życiu na pasję, na hobby, zwiedzanie świata, poznawanie innej kultury? "Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz""Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd" 5 Odpowiedź przez Pani_F 2013-09-07 01:04:42 Pani_F Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-20 Posty: 24 Odp: Nie wiem/nie mam po co żyć...- Jak wygląda wasze życie...? konostal - ja nie wiem ale moje studia nie wyglądają tak, żebym miała tyle czasu... Jest już wrzesień - ja do jego końca powinnam oddać teorię do pracy mgr, zrobić badania i jeszcze musimy ze swojej specjalności zająć się tam jakąś sprawą związanę ze studiami, przez ostatnie dwa lata zawsze było coś do zrobienia, że nie miałam już prawie czasu na nic innego... Tu się trzeba przygotować na zajęcia, tu jakieś spotkanie, jedno, drugie, tu konferencja, jedna, druga, tu seminarium, praca magisterska, dodatkowy angielski... itd, po prostu nie da się tego tam upchać, a soboty i niedziele, wykorzystywałam na to żeby nadrobić jakieś zaległości i coś więcej zrobić, bo z racji tego że nigdzie nie wychodziłam miałam dużo czasu i to były jedyne dni kiedy coś więcej można tym że praca powinna być dodatkiem do życia teoretycznie wiem... ale nawet jak próbuję o tym z kimś rozmawiać, dajmy na to z rodzicami, to np mama mi mówi, że to nie jest prawda, bo w życiu głównie się spędza czas na pracy i na obowiązkach, na inne rzeczy to by chyba mógł sobie pozwolić ktoś kto nie pracuje i nie ma wcale obowiązków... bo jak się pracuje i ma się obowiązki to już nie ma na nic innego czasu...A ja po prostu głupieję, bzika dostaję, jakiegoś zwarcia w mózgu, bo nie wiem już co jest realne...Mieszkam w woj Kujawsko-pomorskim a studiuję w Lublinie. 6 Odpowiedź przez vinnga 2013-09-07 01:23:28 vinnga 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-19 Posty: 17,298 Odp: Nie wiem/nie mam po co żyć...- Jak wygląda wasze życie...? Skoro zostałaś tak wychowana to nic dziwnego, że uważasz, że życie składa się z pracy i poglądy zostały Ci wpojone, taki masz wzorzec, ale teraz jesteś dorosła i możesz ten wzorzec zmienić. Bo on jest musisz określić jakieś własne cele. Praca - ok. Ale po co? W jakim celu zamierzasz pracować i zarabiać?- poobserwuj swoje otoczenie. Zauważ, że życie innych składa się też z wielu innych elementów. Znajdź takie elementy najwłaściwsze dla Ciebie- co Cię interesuje? Co sprawia Ci przyjemność? - chcesz mieć rodzinę? Czy założenie rodziny to również dla Ciebie kolejny obowiązek do wypełnienia?- przeanalizuj swój rozkład dnia. Moim zdaniem jest tam mnóstwo czasu, który można wygospodarowaćWiesz, za najciekawszy okres mojego życia uważam ten, kiedy łączyłam wychowanie kilkumiesięcznego dziecka, pracę na pełen etat i kończenie magisterki. Wtedy miałam bogate życie towarzyskie, najwięcej pomysłów, najwięcej rzeczy mnie cieszyło, najwięcej umiałam upchać do mojego grafiku. A wiesz, że można ROZRYWKI i przyjemności czasem włożyć w grafik ZAMIAST obowiązków? Po prostu musisz zdecydować co jest dla Ciebie ważne. 7 Odpowiedź przez konostal 2013-09-07 09:49:57 konostal Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-24 Posty: 111 Wiek: 23 Odp: Nie wiem/nie mam po co żyć...- Jak wygląda wasze życie...? Pani_F uwierz mi, że się da. Do tamtego roku studiowałam dwa ciężkie kierunki na polibudzie (od tego na szczęście będzie znowu jeden więc prawie wakacje ;P). I jeszcze znajdowałam czas na pracę i na przyjemności. Kwestia organizacji. Bo paradoksalnie (jak napisała vinnga) im więcej obowiązków tym więcej w te 24h idzie wepchnąć. Mi na pewno pomagało to, że plany układaliśmy sobie sami. Więc upychałam wszystkie zajęcia w cztery dni, piątek zostawiałam wolny na pracę (sporadycznie na wyjazdy). Jak zbliżała się sesja albo jakieś kolokwia to w tramwaju zamiast książki czytałam notatki/skrypty. Nawet jak jechałam na spotkanie ze znajomymi albo do sklepu. Jak miałam coś przygotować na zajęcia to wiedziałam o tym na ogół dużo wcześniej o tym wiedziałam i pracując nad tym pół godzinki, godzinkę dziennie byłam świetnie przygotowana. Jak była jakaś pamięciówka to nawet jak robiłam z kumpelą zdjęcia to ona mnie w międzyczasie bardzo dobre wyniki, zdobywałam ciekawe projekty w pracy. W weekendy bardzo rzadko musiałam się czymś zająć, a jak już to poświęcałam godzinkę czy dwie rano. Obowiązki obowiązkami, praca pracą ale naprawdę nie to buduje nasze życie i nasze wspomnienia O trwałości uczuć nie decydują słowa. One są tylko obietnicą. 8 Odpowiedź przez Nemezys 2013-09-07 13:02:16 Nemezys Redaktor Działu Podróże Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-19 Posty: 4,806 Wiek: 28 Odp: Nie wiem/nie mam po co żyć...- Jak wygląda wasze życie...? Pani_F napisał/a:O tym że praca powinna być dodatkiem do życia teoretycznie wiem... ale nawet jak próbuję o tym z kimś rozmawiać, dajmy na to z rodzicami, to np mama mi mówi, że to nie jest prawda, bo w życiu głównie się spędza czas na pracy i na obowiązkach, na inne rzeczy to by chyba mógł sobie pozwolić ktoś kto nie pracuje i nie ma wcale obowiązków... bo jak się pracuje i ma się obowiązki to już nie ma na nic innego czasu...No to teraz wiadomo... rodzice cię tego nauczyli. Nie rozumiem jak można wciskać swoim dzieciom poglądy, że w życiu liczy się tylko praca i obowiązki. Moja mama usilnie próbuje mi wbić do głowy, że pieniądze są najważniejsze w życiu i w chwilach załamania narzekam, że nie mam pieniędzy. A po chwili sobie uzmysławiam, że to nie moje poglądy, tylko mamy. Studiujesz daleko od domu - powinnaś się już usamodzielnić w myśleniu. "Nie bój się, uwierz w siebie, masz już wszystko, poczuj więc, że przed tobą cała przyszłość, przecież wiesz""Trzeba przecież kochać coś, by żyć. Mieć gdzieś jakiś własny ląd choćby o te dziesięć godzin stąd" 9 Odpowiedź przez Pani_F 2013-09-07 21:21:24 Pani_F Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-20 Posty: 24 Odp: Nie wiem/nie mam po co żyć...- Jak wygląda wasze życie...? musisz określić jakieś własne cele. Praca - ok. Ale po co? W jakim celu zamierzasz pracować i zarabiać?- poobserwuj swoje otoczenie. Zauważ, że życie innych składa się też z wielu innych elementów. Znajdź takie elementy najwłaściwsze dla Ciebie- co Cię interesuje? Co sprawia Ci przyjemność?- chcesz mieć rodzinę? Czy założenie rodziny to również dla Ciebie kolejny obowiązek do wypełnienia?- przeanalizuj swój rozkład dnia. Moim zdaniem jest tam mnóstwo czasu, który można wygospodarowaćOgromny problem jest właśnie z tym, że tam nic nie ma innego, ja myśle o tym szukam, ale tam nic nie ma...I obawiam się, że może nie samo w sobie założenie rodziny, ale życie w rodzinie kojarzy mi się tylko z obowiązkami, a nawet z jego większą ilością...Jeśli chodzi o obserwacje to właśnie stąd drugi człon tematu... Obserwować się za bardzo nie da, bo bym musiała mieszkać dłuższy czas z innymi ludźmi, a jedyni ludzie z którymi na razie najczęściej przebywam to rodzice...Wiem, że można włożyć w grafik zamiast obowiązków jakąś rozrykwę, ale to się wiąże z zaległościami, robiłam tak czasem ale potem wszystko sie wali na łeb na szyję... Po za tym jak nie wypiorę to będę miec brudne ubrania, jak np. miałabym rodzinę i bym obiadu nie ugotowała, to dzieciaki mają głodne latać..., jak nie posprzątam to będzie burdel...Po za tym ja mam w sobie coś takiego, że nie umiem obowiązków, pracy postawić niżej niż rozrywka i przyjemności... Jak miałam wczoraj kolejny dzień czytać książkę do pracy mgr ale nie zrobiłam tego - to tylko jeden dzień - to miałam sobie ochote odgryźć głowę, zaraz mi się pojawiały myśli, że jestem nieodpowiedzialną osobą, że nie powinnam się brać za żadną pracę bo mnie wywalą jak tak będę pracować...Na razie jestem w domu jutro jadę do lublina, zobaczę co będzie bo tam trochę jest inaczej... 10 Odpowiedź przez nikandra 2013-09-07 21:27:11 nikandra Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-12 Posty: 1,195 Odp: Nie wiem/nie mam po co żyć...- Jak wygląda wasze życie...?a roznie ale mimo tego chce sie zyczycie jest jednoi jedno wiemnie mysle o kasiewiem ze i bez tego jest i moze byc pieknietylko ustroj sie zmienil i troche to piernika ale zapewne dla wielu to nie zrozumiale obojetne jak dla mnie Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Hej, dość mi smutno jak o tym myslę, kilka miesięcy temu dowiedziałam sie ze jestem w ciąży, od razu sie ucieszyłam i stwierdziłam ze dam sobie rade razem z moim chłopakiem. Tak tez myślę do teraz, ze musza byc te gorsze i lepsze dni, ale mnie to juz przerasta. Czasami wychodzi tak, ze nie mam co jeść, nie mam pieniędzy na jedzenie a przecież jestem w ciąży...mieszkam z mamą a ją to w ogóle nic nie obchodzi gdy chwilowo mam kryzys ona zaopatruje w jedzenie tylko siebie, ale gdy ja kupie jedzenie , je z mojego i w ogóle nie wnika. Płakać mi sie chce z tego powodu, ze robi obiad ja jestem głodna a ona nie spyta sie czy chce, czy cos jadłam, nic... Bardzo Ciesze sie ze będę miała synka, ciaza to jedyna rzecz w moim życiu która mnie uszczęśliwia, tylko nie wiem jak jeszcze sobie dam rade, nie mam zamiaru sie poddawać a i prosze mnie nie krytykować ani nie pisać zbędnych uwag bo na to juz za późno i w niczym takie uwagi nie pomogą.
Nie mam pieniędzy na ubrania, co robić? Jak często zadajesz sobie to pytanie? Niejednej z nas przydarzyła się sytuacja, że miesięczny budżet nie pozwalał na modowe szaleństwa. Jak sobie radzić z brakiem funduszy na ubrania? Czy można ubierać się tanio i wyglądać modnie? My znamy odpowiedź!Nie mam pieniędzy na ubrania – jeżeli bardzo często łapiemy się na tego typu myślach, a nasz portfel tylko nas w tym utwierdza, ten artykuł podpowie ci, co powinnaś zrobić. Znajdziesz w nim praktyczne wskazówki i rady, które pomogą ci nie tylko zdobyć pieniądze, ale i nauczyć się oszczędzać. Po przeczytaniu tego artykułu nie będziesz już obawiać się, że nowa bluzka czy spodnie są poza pieniądze dają szczęście?Marilyn Monroe powiedziała kiedyś, że pieniądze nas nie uszczęśliwiają – uszczęśliwiają nas dopiero rzeczy, które za nie kupimy. W pewnym sensie miała rację, ponieważ środki materialne potrafią zapewnić nam komfort i bezpieczeństwo, a także przynieść radość, ale czy dają szczęście? Raczej nie. Według Daniela Kahnemana, psychologa i Laureata Nagrody Nobla, wcale nie potrzebujemy milionów, by czuć się luksusowo i bezpiecznie. Ile pieniędzy potrzeba do szczęścia? Według Kahnemana wystarczy… 20 tysięcy złotych dochodu miesięcznie. Według psychologa, zarobki powyżej zł nie sprawią, że będziemy szczęśliwsi – jedynie przyjaciele, udane związki oraz robienie czegoś, co kochamy jest w stanie wygenerować w nas poczucie spelnienia i zadowolenia z zrobić kiedy nie mam pieniędzy na ubrania?Jeżeli nie zarabiasz na tyle, by często kupować sobie nową parę butów lub by spontanicznie kupić sobie bluzkę, która wpadła ci w oko w galerii handlowej, sprawdź 10 porad, co z tym swoją szafęSprzedaj to, czego nie używaszPrzeanalizuj swoje wydatkiNaucz się oszczędzaniaKupuj na wyprzedażachKupuj po sezonieKorzystaj z programów lojalnościowych Kupuj w second handziePodejmij dodatkową pracęPrzerób stare ubraniaSkąd bierzecie pieniądze na ciuchy?Jeżeli obok „nie mam pieniędzy na ubrania” Google proponuje ci właśnie taką frazę, to wiedz, że coś się dzieje. Na szczęście z naszymi dziesięcioma poradami powinnaś w szybki sposób poradzić sobie z brakiem funduszy na nowe ładnie wyglądać i być zadbana nie mając pieniędzy?Nie mając wypchanego po brzegi portfela może ci się wydawać, że wyglądanie jak zadbana i modna kobieta jest niemożliwe. Nic bardziej mylnego. Wystarczy tylko zadbać o schludny i czysty strój oraz dobrze dobrać makijaż i fryzurę. Skąd blogerki maja pieniądze na ciuchy?Blogerki współpracują z wieloma markami promując ich produkty za pieniądze lub ubrania. Blogerki takie jak Maffashion czy Jessica Mercedes dostają za darmo piękne ciuszki i buty, a ty łamiesz sobie głowę zastanawiając się, skąd wziąć pieniądze na ubrania? Co zrobić jeśli mąż żałuje mi pieniędzy? Jeżeli twój mąż nic sobie nie robi z twojego płaczliwego tonu, kiedy mówisz mu: Nie mam pieniędzy na ubrania, nie przejmuj się. Najlepiej nie proś męża o pieniądze, tylko sama zadbaj o swój budżet i finanse, wtedy będziesz mieć poczucie niezależności, a twoje zakupy będą bardziej ZDJĘCIA: z filmu „Wyznania zakupoholiczki”Czy pieniądze dają szczęście? Marilyn Monroe twierdziła, że szczęście miały dawać dopiero z filmu „Wyznania zakupoholiczki”Nie mam pieniędzy na ubrania, co robić? Naucz się oszczędzać i przeanalizuj swoje miesięczne z filmu „Wyznania zakupoholiczki”Naucz się kupować po seoznie i na z filmu „Akwamaryna”Kiedy zaoszczędzisz trochę gotówki, wydaj ją z z filmu „Wredne dziewczyny”Naucz się kupować w second handach – można tak znaleźć naprawdę wyjątkowe ubrania. ZOBACZ TEŻ:Jak wyglądać jak Ariana Grande? Gwiazda jest ideałem dla milionów fanówDzień urodzenia: Co mówi o tobie numerologia?Jak wyglądać chudo na zdjęciach? 7 niezawodnych sposobów